Narkotykowy koktajl dźwięków i tekstów serwowany w oparach uzależniającej codzienności
niedziela, 10 kwietnia 2011
OMEGA - 10000 Lépés (1969)
Omega. Węgierska kapela jednego przeboju ("Dziewczyna o perłowych włosach")? Nic bardziej mylnego. Choć znałem dosłownie 2 - 3 utwory tego zespołu, wiedziałem że stać ich na dużo a ich dyskografia jest spora i zróżnicowana. Jak cała ta niezła płytka. Zaskoczyła mnie ogromną mieszaniną stylów, dźwięków i ....uderzeniem mocnego rocka. "Są na niej też ballady, tematy psychodeliczno-rockowe, utwory quasi-symfoniczne, pop-przeboje a nawet piosenka ludowa" (J.Skarżyński). Ta ostatnia mnie lekko przestraszyła, bowiem od niej rozpoczyna się płyta, a sam utwór brzmi początkowo jak sławny swego czasu 'Jozin z Bazin' ;-). Co najważniejsze i co jest moim wyznacznikiem dobrej płyty: fragmenty zostają mi w pamięci po zatrzymaniu odtwarzacza. Celowo przy słuchaniu omijałem utwór "Gyöngyhajú_lány" (wspomniany na początku), ponieważ jest tak mocno zgrany i osłuchany, że aż zachowaniem nie fair w stosunku do niego byłoby męczenie go 'tam i z powrotem' w playerze. Duże wrażenie zrobiła na mnie piękna ballada "Udvari bolond kenyere" z cudowną partią na akustycznej gitarze oraz hardrockowy, zadziorny "Tűzvihar" z niesamowitym rytmem wybijanym przez perkusję, tytułowy "Tizezer lépés" nawiązujący do psychodelicznych brzmień czy też kończący album utwór "Félbeszakadt koncert" - mocny rock z genialnym finałem: wokalistka pojedynkuje się z instrumentami klawiszowymi, co wychodzi tyleż imponującą, co szalenie. Cała płyta '10000 kroków', mimo że nagrana w zasięgu 'żelaznej kurtyny' (mamy dalej przełom lat 60 i 70-tych!), jest bezkompromisowa i stanowi dowód o uniwersalności muzyki oraz jej wyższości nad podziałami polityczno-gospodarczymi. I mimo iż władza (także w Polsce) robiła wszystko, by wpływ muzyki zza kurtyny był jak najmniejszy (niedostępność zachodnich płyt itd.), Omega jest przykładem szybkiego podchwycenia trendu (narodziny hardrocka) i naprawdę świetnego grania, nieustępującemu znanym bandom z Zachodu.
Ocena: 8/10
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz