sobota, 16 kwietnia 2011

THE BEATLES - Abbey Road (1969)

14 miejsce na liście 500 najlepszych albumów magazynu Rolling Stone. Natomiast Skarżyński pisze że jest to "najwspanialszy  rockowy album wszech czasów". Mnie trudno się odnieść do tego, ponieważ album znam doskonale i słuchając go po raz kolejny brakuje mi punktu odniesienia, świeżego spojrzenia bez licznych beatlesowskich naleciałości. Powiedzmy sobie szczerze: Beatlesi to jeden z najgenialniejszych bandów muzyki ever. Może największy z największych, w zależności od pojmowania kontekstu. I trudno ich słuchać bez tego przekonania, zwłaszcza osobie, która zna doskonale ogromną część ich twórczości. Płyta ta jest przedostatnią studyjną a ostatnią nagraną wspólnie. Słynne zdjęcie do okładki zostało zrobione w czasie przerwy w nagrywaniu, w pobliżu równie słynnego (podobno w tym miejscu muzy nawiedzają artystów ;-) studia nagrań Abbey Road. Cztery silne osobowości (no, będąc konkretnym to należałoby to zawęzić do 3 osób), każda mająca inną wizję świata, inne motywy, inspiracje.... Stworzyli pomnik muzyki wydając takie wspaniałe albumy, ale historia wymagała, by każdy z nich poszedł swoją drogą....I o tym będzie niebawem. A tymczasem....

"Jest coś w tym, jak się porusza; sprawia to że przyciąga mnie jak żadna inna"

Duet Lennon/Mccartney jak zwykle przewodzi tej płycie. Oni są autorami większości kompozycji. Harrison odpowiada bodajże za dwie kompozycje ('Something' i 'Here comes the Sun'), zaś Starr niespodziewanie stworzył i zaśpiewał utwór 'Octopus's garden'. Każdy utwór jest inny i każdy wspaniały. Należy tu również wspomnieć o legendarnej wręcz pracy George Martina (nazywanego 'piątym beatlesem'), producenta będącego również pomysłodawcą i aranżerem bogatego brzmienia muzyki Beatlesów. 'Something' uznany został przez Franka Sinatrę jako najlepsza piosenka o miłości, jaka powstała."Here comes the Sun' to kolejna piękna ballada. Cudowne 'Because' ze wspólnymi harmoniami wokalnymi, mocne 'I want you (She's so heavy)' rozwijające się w obsesyjny i hipnotyzujący motyw, który nagle urywa się...Metaforyczna opowieść 'Maxwell Silver Hammer' o złych momentach w naszym życiu.

'Ponieważ jest silny wiatr, rozwiewa mi umysł'

Od utworu 'You never give me your money' zaczyna się coś na kształt suity rockowej: połączonych utworów, motywów muzycznych stanowiących jedną całość. Wspaniałe dzieło Beatlesów i wspaniała praca Martina. Absolutnie genialna seria krótkich opowiastek nawiązujących do doświadczeń życiowych członków zespołu (kłopoty finansowe z własną wytwórnią Apple, podróż do Indii, włamanie fanki do rezydencji McCartneya). Aż docieramy do powolnego zakończenie tej suity, czyli dwóch utworów, które wprost uwielbiam: kołysanka 'Golden Slumbers' cudownie przechodząca w utwór 'Carry that weight', w którym - jak rzadko - śpiewają wszyscy czterej muzycy.

'Chłopcze, musisz unieść ten ciężar..."

Tyle historii, tyle utworów....i choć znam tą muzykę tylko z punktu widzenia początku XXI wieku (40 lat po nagraniu!), dla mnie jest to absolutna klasyka i niepodważalny geniusz kilku osób. Muzyczna biblia dla każdej osoby, która ma zamiar 'zająć się' na poważnie muzyką rockową...

Ocena: 10/10

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz