"Jest coś w tym, jak się porusza; sprawia to że przyciąga mnie jak żadna inna"
Duet Lennon/Mccartney jak zwykle przewodzi tej płycie. Oni są autorami większości kompozycji. Harrison odpowiada bodajże za dwie kompozycje ('Something' i 'Here comes the Sun'), zaś Starr niespodziewanie stworzył i zaśpiewał utwór 'Octopus's garden'. Każdy utwór jest inny i każdy wspaniały. Należy tu również wspomnieć o legendarnej wręcz pracy George Martina (nazywanego 'piątym beatlesem'), producenta będącego również pomysłodawcą i aranżerem bogatego brzmienia muzyki Beatlesów. 'Something' uznany został przez Franka Sinatrę jako najlepsza piosenka o miłości, jaka powstała."Here comes the Sun' to kolejna piękna ballada. Cudowne 'Because' ze wspólnymi harmoniami wokalnymi, mocne 'I want you (She's so heavy)' rozwijające się w obsesyjny i hipnotyzujący motyw, który nagle urywa się...Metaforyczna opowieść 'Maxwell Silver Hammer' o złych momentach w naszym życiu.
'Ponieważ jest silny wiatr, rozwiewa mi umysł'
Od utworu 'You never give me your money' zaczyna się coś na kształt suity rockowej: połączonych utworów, motywów muzycznych stanowiących jedną całość. Wspaniałe dzieło Beatlesów i wspaniała praca Martina. Absolutnie genialna seria krótkich opowiastek nawiązujących do doświadczeń życiowych członków zespołu (kłopoty finansowe z własną wytwórnią Apple, podróż do Indii, włamanie fanki do rezydencji McCartneya). Aż docieramy do powolnego zakończenie tej suity, czyli dwóch utworów, które wprost uwielbiam: kołysanka 'Golden Slumbers' cudownie przechodząca w utwór 'Carry that weight', w którym - jak rzadko - śpiewają wszyscy czterej muzycy.
'Chłopcze, musisz unieść ten ciężar..."
Tyle historii, tyle utworów....i choć znam tą muzykę tylko z punktu widzenia początku XXI wieku (40 lat po nagraniu!), dla mnie jest to absolutna klasyka i niepodważalny geniusz kilku osób. Muzyczna biblia dla każdej osoby, która ma zamiar 'zająć się' na poważnie muzyką rockową...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz