I powracam do tego zespołu, choć przeskakuję jedną pozycję (płytę Zeppelinów zwaną 'Dwójką'). Jako że lista nie jest moja, trzymam się tak wyznaczonej trasy (choć pewnie w ramach 'zwiedzania pobocza' zajmę się i tą płytą). Zeppelini w tym samym składzie. Płyta ta jest mniej rockowa a bardziej...folkowa. Nie znaczy to, że nie ma tutaj hardrocka, w którym tak świetnie grupa się odnajdywała. Ale jest inna. Odmienna. Wina leży z pewnością w woodstockowym festiwalu i powszechnej modzie na folkrock.
"Przychodzimy z krainy śniegu i lodu, gdzie słońce świeci o północy, gdzie tryskają gejzery..."
Tak rozpoczyna się ta znakomita płyta. "Immigrant song', pieśń o Wikingach wyruszających na eksplorację nowych terenów. Świetny, dynamiczny utwór. Dalej mamy spokojniejsze 'Friends' z elementami dźwiękowymi kojarzącymi się z Dalekim Wschodem. Kolejny utwór ('Celebration Day') to już hardrockowe granie. Zaś nr 4 to jedna z bluesowych ballad wszech czasów - 'Since I've been loving you'. Tutaj Jimmy Page daje popis gry na gitarze, fenomenalnie gra też John Bonham na perkusji. Śpiew Planta oczywiście jak zawsze bardzo emocjonalny z typową dla siebie manierą śpiewania.
Dalej ruszamy pełną parą z hardrockowym 'Out on the Tiles' i nieco spokojniejszym, ale równie dynamicznym utworem 'Gallows Pole'.
"Pracuję ciężko od 7 do 23 a to czyni moje życie ciężarem. Nie uważam, że to w porządku"
Led Zeppelin miał fenomenalną rękę do pisania ballad. Przykładem niech będzie chociażby utwór 'Tangerine', z genialną melodią otwierającą kawałek (graną na akustycznej gitarze). Jedna z moich ulubionych piosenek na tej płycie.
Ciekawy fakt, że płyta zdaje się być technicznie niedopracowana. Jednak zrobiono to z premedytacją w studio nagraniowym, gdzie pozostawiono różne trzaski, fragmenty piosenek czy dźwięków (zazwyczaj pojawiających się na początku utworów). "A co najdziwniejsze, to właśnie te 'brudy' , wbrew logice, scalają płytę" (J.Skarżyński). Czy ja wiem.....mnie to troszkę przeszkadzało i trudno mi zrozumieć takowy zabieg, zwłaszcza że w żaden sposób nie współgra to z całością i wyraźnie odstaje. Ale to drobiazg, płyta bowiem jest znakomita...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz